Opis: Sen mistrza
Jak pamiętać swoje sny?
Bardzo często słyszę, że ktoś nie śni. Sam kiedyś również tak myślałem, dopóki nie dowiedziałem się, że to nieprawda. W rzeczywistości każdy z nas śni i ma od kilku do kilkunastu snów każdej nocy.
Problem w tym, że często tych snów nie pamiętamy. Na szczęście jest wiele metod, które sprawią, że już następnej nocy będziesz pamiętał przynajmniej część swoich snów.
Dlaczego śnimy? — na to pytanie nie znamy odpowiedzi. Tak jak pisałem
we wstępie książki, czas, kiedy śpimy, jest niesamowicie ciekawy
i mało poznany. Freud uważał, że sny są odbiciem naszych
pragnień w życiu codziennym. W wielu kulturach sen pełni funkcję
proroctw i odgrywa ważną rolę dla jednostki, całej rodziny czy miasta.
Jeszcze inna teoria głosi, że sny to po prostu odbicie naszego życia
codziennego. Często śnimy o tym, czego się obawiamy, o czym
intensywnie myślimy, czego pragniemy. W internecie możesz znaleźć
ogromną liczbę senników, za pomocą których ludzie próbują interpretować
swoje marzenia senne. Czy to działa? Trudno powiedzieć.
Część osób robi to dla zabawy, część mocno w to wierzy i zapewne
dla nich senniki działają, a sny się spełniają. Nie wnikajmy
w to, jak to możliwe, ponieważ sny są zbyt mało sprawdzone i zbadane.
Dlaczego warto pamiętać swoje sny? Dla rozrywki i przyjemności.
Naprawdę świetnie jest obudzić się rano i pamiętać to, co pojawiało się w naszych oczach przed sekundą. Często ze snów wynikają
śmieszne historie i zabawne sytuacje. Ponadto pamiętanie snów
to podstawa, aby rozpocząć swoją przygodę ze świadomym śnieniem,
które poznasz kilka kartek dalej. Co możesz więc zrobić, aby
zaraz po przebudzeniu wiedzieć, co Ci się śniło?
Ćwicz pamięć wsteczną — zauważ, jak przypominasz sobie sny.
Zawsze od końca. Najpierw pamiętasz ostatni moment przed wybudzeniem,
a później krok po kroku cofasz się, aby przypomnieć
sobie jak najwięcej. Warto więc takie przypominanie poćwiczyć.
Codziennie przed snem, gdy już leżysz, spróbuj przypomnieć sobie,
co robiłeś danego dnia od końca. Czyli od momentu położenia
się cofasz myśli aż do samego poranka. Powoli, bez pośpiechu,
chwytaj każdą czynność, jaką wykonywałeś. Spróbuj przypomnieć
sobie, co jadłeś na obiad, co robiłeś po śniadaniu itp.,
od tyłu. Wykonaj to ćwiczenie, aż do momentu, gdy obudziłeś się
danego dnia. Zaletą tego zadania jest to, że może ono pomóc Ci
zasnąć, jeżeli masz z tym problemy.
Stwórz dziennik snów — możesz go nazywać jak chcesz, ja roboczo
nazwałem go dziennikiem snów. Idea jest prosta — zakładasz
zeszyt, w którym zapisujesz swoje sny. Nawet jeżeli jeszcze ich
nie pamiętasz, stwórz taki dziennik snów i włóż go pod poduszkę.
Warto także mieć blisko łóżka zeszyt, który pozwoli Ci zapisać
marzenia senne zaraz po przebudzeniu. Zapisuj w takiej formie,
aby podawać datę, kiedy miałeś dany sen, i opis. Ja zawsze staram
się dokonywać jak najdokładniejszego opisu, próbuję przelać na kartki jak najwięcej. Możesz z tego ćwiczenia wykonać istny ceremoniał
i na przykład używać specjalnego długopisu innego koloru
niż wszystkie, którymi piszesz w ciągu dnia, możesz notować
wszystko w specjalnie oprawionym własnoręcznie notatniku itp.
Być może to autosugestia dla mózgu, ale ta metoda naprawdę
działa. Gdy uczyłem się pamiętać swoje sny, dziennik snów pod
poduszką sprawił, że już pierwszej nocy osiągnąłem bardzo dobre
efekty. Może być również tak, że w nocy wybudzisz się i będziesz
pamiętał sen. Wtedy usiądź i zapisz wszystko w dzienniku snów.
Gwarantuję Ci, że rano nie będziesz nic pamiętał, ponieważ
w miejsce tego snu pojawi się jakiś inny. Ciekawostką jest także
to, że marzenie senne może przypomnieć Ci się podczas dnia,
w czasie wykonywania jakichś czynności. Wtedy, w miarę możliwości,
spróbuj zapisać dany sen.
Nie zrywaj się od razu — ta metoda krzyżuje się z metodą szybkiego
wstawania, o której napisałem wcześniej, więc musisz
pójść na kompromis i zdecydować, na czym bardziej Ci zależy
— pamiętaniu snów czy „wejściu” na szybkie obroty. Oczywiście
z czasem, gdy już wytrenujesz pamiętanie snów, nie będziesz
musiał tego ćwiczenia wykonywać. Na czym polega? Na
tym, aby dać swojemu mózgowi chwilę na przypomnienie tego,
co było przed momentem. Nie budź się od razu, nie zrywaj. Postaraj
się leżeć nieruchomo, tak jak spałeś, i myślami uciec do
marzenia sennego. Jest wysokie prawdopodobieństwo, że przypomnisz
sobie, o czym przed chwilą śniłeś. Uważaj tylko, aby
znów nie usnąć
Wizualizuj! — o mocy wizualizacji pisałem już wcześniej. Przed
położeniem się spać wyobraź sobie poranek. Budzisz się rześki,
leżysz na łóżku i pamiętasz kilka swoich snów. Przypominasz sobie
wszystko w pamięci i nie masz żadnych problemów ze znalezieniem
marzeń sennych w Twojej głowie. Wiara w sukces jest
jego podstawą. Musisz uwierzyć, że nie jest to dla Ciebie problem.
Wracaj do swoich snów — jeżeli już zapisałeś coś w swoim
dzienniku snów, możesz często wracać do snów poprzednich.
Najlepiej przed snem wziąć notes do ręki i przeczytać swoje sny
sprzed kilku dni. Umysł działa tak, że utrwala to, o czym czyta.
Warto więc spróbować.
Wypisane wyżej ćwiczenia zajmą Ci kilkanaście minut dziennie.
Większość z nich zrobisz wieczorem lub zaraz po przebudzeniu, są
proste i przyjemne, a przynoszą ogromne efekty. Nie bój się więc
swoich snów. Możesz się wiele z nich nauczyć, zrozumieć, dowiedzieć
o sobie. Eksperymentuj, bo to najciekawsza nauka o życiu.
Opinie na temat Sen mistrza