Opis: Będę pisarzem
Pisarze, czyli kto?
Jeśli te trudności są właśnie takie, musimy starać się im zaradzić
tam, gdzie powstają — w życiu, w nastawieniach i w nawykach,
w samej osobowości twórcy. Kiedy zaczniesz rozumieć, co to znaczy
będę pisarzem, kiedy dowiesz się, jak artysta funkcjonuje i także
zaczniesz postępować w ten sam sposób; gdy zorganizujesz swoje
sprawy i swoje stosunki tak, żeby Ci pomagały, zamiast stanowić
przeszkodę na drodze do wybranego przez Ciebie celu, wówczas
tamte książki na Twoich półkach, te o technice pisania literackiej
fikcji, albo te inne, przedstawiające modele stylu prozy czy
konstrukcji fabuły do naśladowania, będą w Twych oczach
wyglądały całkiem inaczej i staną się zdecydowanie bardziej
pomocne. Ta książka nie ma na celu zastąpienia tamtych książek
o pisarskim rzemiośle. Istnieją pewne podręczniki tak cenne, że
żaden pisarz nie powinien się bez nich obywać. Moja książka nie jest
nawet uzupełnieniem dla takich prac, jest natomiast do nich pewnym
wstępem. Jeśli jej się uda, nauczy początkującego nie jak pisać, ale
jak być pisarzem, a to coś całkiem innego.
Jak kultywować pisarski temperament
Na samym początku trzeba powiedzieć, że zostanie pisarzem to
przede wszystkim sprawa kultywowania pisarskiego temperamentu.
Wiem oczywiście, że słowo „temperament” jest dla osób zrównoważonych bardzo podejrzane i nie ma wśród nich najlepszej
opinii, spieszę więc wyjaśnić, że częścią tego programu nie jest
wpajanie komukolwiek dzikiego „cygańskiego” nastawienia do
świata, czy też głoszenie, że kaprysy i skoki nastroju (tam, gdzie one
rzeczywiście występują) to niezbędny akompaniament życia autora.
Przeciwnie, wahania nastroju i uczuciowe wybuchy, tam gdzie one
rzeczywiście zachodzą, są oznaką, że osobowość danego autora nie
działa jak należy — że zużywa się w jałowych wysiłkach
i emocjonalnym wyczerpaniu.
Powiedziałam: „Tam gdzie one rzeczywiście zachodzą”, ponieważ
wiele z nadętych idiotyzmów, które przeciętny człowiek uważa za
integralną część charakteru artysty, w ogóle nie istnieje i widziane
jest wyłącznie okiem obserwatora. Taki ktoś całe życie słuchał
opowieści o artystach i naprawdę wierzy, że licentia poetica oznacza,
iż artysta rości sobie prawo do ignorowania każdego moralnego
kodeksu, który mu nie odpowiada. To, co ludzie niebędący pisarzami
myślą na temat artystów, miałoby małe znaczenie, gdyby nie to, że
ma to wpływ na tych, którzy sami chcą pisać — wbrew swej woli
i wbrew własnemu zdrowemu rozsądkowi zostają przekonani, iż coś
strasznego i niebezpiecznego jest w życiu artysty, a część tej
nieśmiałości, w której dostrzegliśmy przyczynę kłopotów, wynika
właśnie z owej łatwowierności w stosunku do popularnych opinii.